Mama, Wywiad

10 pytań do #61: Karoliny Nawrat-Kawy, projektantki grafiki użytkowej

Karolina Nawrat-Kawa – projektantka grafiki użytkowej (komputerowej) z powołania i z wykształcenia (ukończyła liceum plastyczne w Bielsku-Białej oraz studia na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Śląskiego i specjalizacji grafika projektowa). Od kilku lat zajmuje się kompleksowym projektowaniem graficznym produktów cyfrowych, takich jak strony internetowe, aplikacje czy systemy informatyczne. W przypadku stron internetowych zajmuje się również ich wdrażaniem i obsługą (Kawa Design). Zajmuje się też projektowaniem UX/UI (interfejsów i użytkownika dostosowanych do jego potrzeb). Prywatnie mama dwójki dzieci i szczęśliwa żona.

Karolina Nawrat-Kawa z dziećmi, fot. archiwum prywatne
Karolina Nawrat-Kawa z dziećmi, fot. archiwum prywatne

1. Wzięłam sprawy we własne ręce, bo…

bo bo kocham projektować i do wielu rzeczy w swoim życiu również podchodzę jak do projektu. Otwierając swój biznes chciałam być w pełni odpowiedzialna za to, co robię i samodzielnie dysponować własnym czasem. Pomysł na własny biznes narodził się wraz z pojawieniem się na świecie mojej córki. Od tego momentu wiedziałam, że aby poświęcić jej wystarczająco dużo czasu, nie mogę pracować na etacie. Po urodzeniu Jeremiego założyłam działalność. Moja praca sprawia, że czuję się w pełni zrealizowana. Mam czas dla rodziny, ale pomagam też ludziom: tym z ugruntowaną pozycją na rynku, ale także tym dopiero startującym z własnym pomysłem na biznes.

2. Dzień organizuję sobie…

dzień organizują mi dzieci, póki co czas spędzony z nimi jest moim priorytetem. Zostaje jednak odpowiednio dużo czasu na pracę, którą traktuję jako przyjemność, a więc trochę jak odpoczynek. Zamykam się w biurze i zaczynam projektować. To mnie niezwykle uspokaja i daje wiele przyjemności. Praca pozwala mi zachować równowagę między tym, co muszę robić, a tym co chcę robić. Jeśli wychowuje się dzieci i pracuje zawodowo, to obie te funkcje wykonuje się bardziej efektywnie. Człowiek ma wtedy czas tylko na rzeczy najważniejsze, błahe sprawy po prostu odpuszcza.

3. Na co dzień napędza mnie…

wdzięczność. Praktykowanie wdzięczności jak i słowa wdzięczności za to, co robię. Jestem wdzięczna za to, co dostaję od życia. To sprawia, że jestem szczęśliwa. Jedno słowo „dziękuję” sprawia, że chce mi się zrobić coś następnym razem jeszcze lepiej. Mam tak zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

4. Największe wyzwanie w moim życiu to…

macierzyństwo. Wychowywanie dzieci w dzisiejszym świecie przeładowanym różnorodnymi bodźcami jest ogromnie trudne, a nie da się wychować dzieci na dobrych ludzi wg schematu czy książki. Nikt nie daje licencji na wzorowego rodzica. Wychowując dzieci nie do końca zdaje się sobie sprawę z błędów, jakie się popełnia. Dopiero w przyszłości, jak dzieciaki będą w pełni samodzielne, dowiem się, czy dobrze je wychowałam.

5. W swoim życiu najbardziej cenię sobie…

wspólne chwile spędzone z rodziną. Jeżeli jest tylko taka możliwość, wyjeżdżamy w góry. Wędrówki po szlakach są naszą pasją. Czas spędzony wspólnie na łonie natury jest tym, co kocham najbardziej.

6. Siłę czerpię z…

twórczości. Z tworzenia projektów, z tworzenia prac plastycznych, również tych z moimi dziećmi. Działania artystyczne, indywidualne i w grupie są w moim życiu bardzo ważne. Bez nich nie czułabym się szczęśliwa ani spełniona.

7. Gdybym nie robiła tego, co robię teraz…

mieszkałabym w domku wysoko w górach i malowałabym obrazy. Malarstwo to moja druga pasja, którą zaniechałam po skończeniu studiów. Gdzieś tam daleko w moich planach jest powrót do malarstwa, ale na razie to jeszcze nie ten moment

8. Na moim „podwórku” brakuje mi…

Niczego mi nie brakuje. Od 11stu lat mieszkam w Oławie i kocham to miasto. Ludzie wokół mnie są otwarci i zawsze chętni do pomocy.

9. Macierzyństwo to…

najciekawsza przygoda w życiu, która dodała mi odwagi do pokonywania kolejnych wyzwań, dążenia do kolejnych celów i przełamywania własnych barier.

10. Macierzyństwo nauczyło mnie…

pracowitości i wytrwałości. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z ilości rzeczy, które jest się w stanie wykonać w ciągu doby. To tak, jakby dostać 200 % mocy.

Karolina Nawrat-Kawa z córką, fot. archiwum prywatne
Karolina Nawrat-Kawa z córką, fot. archiwum prywatne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *