Mama, O NAS, Rodzice

Odpoczywasz?

Nie jestem typem lenia, choć uwielbiam położyć się z książką na kanapie, hamaku itp. Nie jestem też typem stuprocentowego sportowca, który najchętniej by biegał, pływał, jeździł na rowerze, rolkach itd. Ale lubię wiele dyscyplin sportowych i chętnie uprawiam niektóre z nich. Daleko mi do pedantki i choć sprzątam, to mojemu domowi daleko do ideału. Lubię pracować (choć sporo zależy od pracy ;-)), ale nie jestem pracoholikiem. Przecież odpoczywam. A może nie?

Nie lubię nic nie robić. Lubię mieć jakiś plan, który zawsze może ulec zmianie, ale jest i mniej więcej wiem, czego się trzymać. Lubię organizować. Życie i nie tylko. Lubię mieć co robić, nie lubię nudy, stagnacji i monotonii. Ale lubię też czasem się zatrzymać i po prostu popatrzeć w chmury. Albo pozachwycać się zapachami na spacerze.

Jestem mamą

Jako mama trójki maluchów większość czasu mam pełne ręce roboty. Co prawda dzięki temu, że starszaki chodzą do żłobka i przedszkola, mogę pewną część czasu poświęcić przede wszystkim maluszkowi, a w międzyczasie coś posprzątać, ugotować. Gdy starszych dzieci nie ma w domu, staram się być z maluchem i dla malucha. Ale wiadomo, że w domu samo się nie zrobi. Mimo, że mąż wieczorami pomaga, czasem któraś babcia podrzuci coś do jedzenia, to sprzątanie i gotowanie trzeba jakoś ogarnąć. Więc próbuję ogarniać. Po trochę. Trochę tu, trochę tam. A gdy odbiorę dzieci z placówek, staram się być przede wszystkim dla nich. Rowem, plac zabaw, zabawy w domu, koło domu. Staram się odpowiadać na ich potrzeby, swoje raczej chowając na później.

Fot. Marta Jankowska
Fot. Marta Jankowska

Jestem blogerką

Kiedyś tam wymyśliłam sobie, że będę pisać blog. Żeby się nie nudzić. 😉 Żeby „nie zdziadzieć” na urlopie macierzyńskim. Z czasem wokół tego bloga zbudowało się sporo aktywności. Aktywne Oławianki, Biblioteka Dobrych Relacji, warsztaty rozwojowe dla rodziców… Ilość obowiązków urosła. Wzrosła także liczba wspaniałych ludzi wokół mnie, wartościowych znajomości.

Cały czas rośnie

  • liczba pomysłów, które chciałabym zorganizować,
  • idei, w które chciałabym się zaangażować,
  • tematów, które chciałabym opisać,
  • czy też zajęć dla dzieci, które chciałabym z moimi maluchami odwiedzić, wypróbować.

Jednym z wielu pomysłów jest rozwój bloga i mój własny. Szukam ułamków czasu, gdzie „wciskam” pisanie postów (w trakcie karmienia czy usypiania dzieci). Próbuję uczyć się po nocach, czy też w tzw. międzyczasie czegokolwiek. Szukam inspiracji wśród innych blogów, mądrzejszych kolegów, którzy chcą się dzielić swoją wiedzą i umiejętnościami. Wychodzi mi z różnym skutkiem.

Fot. Szyszka Fotografia
Fot. Szyszka Fotografia

Jestem człowiekiem

Próbuję pamiętać, że jestem też człowiekiem. Moja doba się nie rozciąga w nieskończoność, jest raczej sztywna. 😉 Choć mając ręce pełne roboty czuję się lepiej zorganizowana, zdarza mi się zapominać, że wśród tych wszystkich ról mamy, żony, córki, blogerki, przyjaciółki i innych, muszę czasem odpocząć. Czy to aktywnie, czy to biernie – ale muszę czasem zwolnić.

Złapałam się podczas ostatniej majówki na tym, że wszyscy wokół odpoczywają. A to na wyjeździe, a to w domu. Starsze dzieci pojechały z dziadkami, mąż uczył się do egzaminu, a ja nadrabiałam zaległości wszelakie. Bo zbiera mi się ich całe mnóstwo. Na bieżąco. Gonię czas, jak tylko mogę. I zapominam się zatrzymać.

Czasem wyglądam właśnie tak
Czasem wyglądam właśnie tak

Odpocznij!

Od jakiegoś czasu chodzę na jogę. Najpierw były zajęcia raz w tygodniu, joga dla mam z dziećmi. Od jakiegoś czasu wyrywam życiu rodzinnemu jeszcze półtorej godziny jednego wieczoru w tygodniu. I to wieczorne półtorej godziny to najlepsze, co ostatnio daję swojej głowie. Nie wspominając o zdrowiu fizycznym, bo mój kręgosłup aż krzyczy o więcej!

To właśnie wtedy się zatrzymuję, skupiam myśli na tzw. tu i teraz. Bez odpływania w przyszłość lub roztrząsania dalszej lub bliższej przeszłości. Rzeczywiście skupiam się na wewnętrznej stronie siebie. Słucham siebie. Oczywiście jeszcze się uczę i zdarza mi się gdzieś odpłynąć, ale ważne, że wracam, poprawiam się i w końcu odpoczywam.

Exhale stress...
Exhale stress…

A Ty?

Odpoczywasz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *