Customize Consent Preferences

We use cookies to help you navigate efficiently and perform certain functions. You will find detailed information about all cookies under each consent category below.

The cookies that are categorized as "Necessary" are stored on your browser as they are essential for enabling the basic functionalities of the site. ... 

Always Active

Necessary cookies are required to enable the basic features of this site, such as providing secure log-in or adjusting your consent preferences. These cookies do not store any personally identifiable data.

No cookies to display.

Functional cookies help perform certain functionalities like sharing the content of the website on social media platforms, collecting feedback, and other third-party features.

No cookies to display.

Analytical cookies are used to understand how visitors interact with the website. These cookies help provide information on metrics such as the number of visitors, bounce rate, traffic source, etc.

No cookies to display.

Performance cookies are used to understand and analyze the key performance indexes of the website which helps in delivering a better user experience for the visitors.

No cookies to display.

Advertisement cookies are used to provide visitors with customized advertisements based on the pages you visited previously and to analyze the effectiveness of the ad campaigns.

No cookies to display.

Mama i tata nieidealni

Mama i tata wiedzą, i potrafią wszystko. Wszystko robią najlepiej. Nie kłócą się. Nie przepychają. Z rodziną, swoimi rodzicami i rodzeństwem nigdy się nie kłócili, nie kłócą i w ogóle to miód, cud, malina. Czy aby na pewno właśnie taki obraz siebie powinniśmy rysować przed naszymi dziećmi? Czy na pewno powinniśmy być chodzącymi ideałami?

Jakiś czas temu złamał mi się ząb. No niestety, zdarza się. Pech chciał, że Anielka w tym samym czasie dostała anginy. Z Antkiem bym nie pojechała. Jest zbyt ruchliwy. Anielka wysiedzi już pół godziny w jednym miejscu. W związku z tym, że nie miała temperatury, a moje pół zęba wymagało natychmiastowej pomocy, pojechałyśmy razem.

Wizyta u dentysty

Muszę się Wam przyznać, że panicznie wręcz boję się dentysty. Zostało mi z dzieciństwa. No już tak mam.

Mimo, że ideałem nie jestem, to staram się być (zwłaszcza) dla swoich dzieci jakimś jednak przykładem (autorytetem). W tym jednak przypadku wolałabym, żeby moje dzieci nie brały ze mnie przykładu. Jako dziecko miałam wyrywane zęby mleczne, ponoć ze znieczuleniem. Ponoć jednak zęby miały tak długie korzenie, że znieczulenie niewiele pomogło. I bolało jak diabli. I ten dziecięcy strach i przerażenie siedzą we mnie do dziś. Każda wizyta u dentysty jest dla mnie ogromnym stresem. Siku chodzę co 15 minut i tym razem to nie dlatego, że jestem w ciąży. Tym razem to ze stresu.

Od kilku lat staram się chodzić regularnie do jednej Pani Doktor. I nie dam się namówić na wizytę u kogoś innego, choćby nie wiem co. Gdyby nie ta Pani, nie wiem, czy nadal nie ryczałabym jak bóbr na fotelu dentystycznym. Bo jeszcze niedawno tak właśnie było. Nie zdążałam usiąść na fotelu, a łzy już same ciekły mi po policzkach. Dorosłej ponoć kobiecie.

No i jak tu być wzorem?

Także chyba rozumiecie moje rozterki? Jednocześnie jednak przy tej okazji zaczęłam się zastanawiać, czy my aby na pewno musimy, a nawet czy powinniśmy być w oczach naszych dzieci idealni? Przecież nie ma idealnych ludzi. Czy już od samego początku mam wzbudzać w moich dzieciach poczucie, że coś jest z nimi nie tak, bo

  • się czegoś boją?
  • czegoś nie potrafią?
  • z kimś się nie zgadzają?

Chyba nie na tym powinno życie polegać?

Bo tata potrafi!
Bo tata potrafi!

Mama wie wszystko

Mama to zwykle pierwsza osoba, do której dziecko zwraca się z całą masą pytań. Pytań, próśb, życzeń. Mama to skarbnica wiedzy. Może i owszem. Sama jednak staram się pokazywać moim dzieciom, że nie tylko mama może im udzielić odpowiedzi czy też w czymś pomóc.

  1. Mimo, że czasem sama potrafię sklecić bądź skręcić jakąś zepsutą zabawkę, to mówię, że jak tata wróci, to razem naprawią. Bo tatuś zrobi to lepiej. Szybciej, sprawniej. Poza tym chwile z tatą są ważne! Mama ma mnóstwo okazji do wykazania się. Niech tata czasem też stanie się bohaterem!
  2. „Mamusiu, a dlaczego ten samochód tak głośno działa?” – hmm… Dobre pytanie. Może zapytamy wujka?
  3. Antoś ciągnie mnie za rękę i chce, żebym pomogła mu sięgnąć kredki. „Antoś, a weź Anielkę za rączkę i sprawdźcie, czy uda się Wam razem poradzić?”

Wiecie, jak dumna i szczęśliwa bywa Anielka, że to ona pomogła Antkowi? Że ona jest dla niego wzorem? Że to ją Antek naśladuje? Czasem zajmie im coś więcej czasu. Zdarzy się, że się przy okazji uderzą, spadną czy przewrócą. Najważniejsze jednak, że w ostatecznym rozrachunku zobaczą, że nie zawsze to mama musi im pomóc. Zdarza się, że sami są w stanie sobie poradzić, a Anielka jako starsza siostra może zadbać o nich oboje.

Pomóc Ci?
Pomóc Ci?

Encyklopedia

Kiedy ostatni raz zaglądaliście do encyklopedii? Ja się przyznam, że nie pamiętam. Pamiętam za to, że zajmują dość ważne miejsce w domu moich rodziców. Kiedyś wydali na nie sporą ilość pieniędzy. Teraz w dobie internetu, YouTube’a i Google’a, encyklopedie przeszły do historii.

Zdarza mi się jednak razem z dziećmi sięgać do różnych książek, czy też internetu i szukać odpowiedzi na coraz to bardziej ambitne pytania. Uczą się nie tylko one. Ja również.

Ważne jednak, żeby pokazać dzieciom, że jest wiele nierzadko ciekawych źródeł wiedzy i informacji. I warto ich czasem poszukać samemu.

Ideałem być

Mama nie jest ideałem. Tata też nie jest. Ani babcia, wujek czy ciocia Zdzisia. Każdy z nas ma lepsze i gorsze chwile. Nie wpędzajmy własnych dzieci od najmłodszych w lat w kompleksy, które nie tak łatwo uleczyć! Mama, tata i każdy z nas ma prawo do chwil słabości.

„Chłopcy nie płaczą” – serio?! A co? Nie mają kanalików łzowych? Nie potrafią?

„Dziewczynki tak nie robią” (nie skaczą, nie brudzą się, nie marudzą) – no nie może być!

„Tata się nigdy nie kłócił ze swoim rodzeństwem.” – taa…

„To Ty tego nie wiesz?!” – no qrcze, a Ty wiesz wszystko?!

Nikt z nas nie lubi i nie działa na niego to motywująco, czy w żaden pozytywny sposób, gdy ktoś nas zawstydza, poniża lub wytyka błędy. To demobilizuje. Sprawia, że czujemy się gorsi. Nielubiani, może nawet niechciani. Naprawdę chcemy, żeby nasze dzieci właśnie tak nas i samych siebie odbierały?

Trzymam Cię, żebyś nie spadł
Trzymam Cię, żebyś nie spadł

Bo warto

Warto zachęcać dzieci do korzystania z doświadczeń innych ludzi, o czym możemy przeczytać np. w książce „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”.

Chyba każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko miało zdrowe poczucie własnej wartości. W nauczeniu się tego może mu właśnie pomóc także zobaczenie, że wszyscy jesteśmy ludźmi. Rodzice także, a może właśnie przede wszystkim? I wszyscy mamy prawo popełniać błędy. O tym i kilku innych ważnych sprawach możemy przeczytać także w książkach Jespera Juula: „Twoje kompetentne dziecko. Dlaczego powinniśmy traktować dzieci poważniej?” oraz „Twoja kompetentna rodzina. Nowe drogi wychowania”.

Czytaliście którąś z tych książek? Myślicie, że warto? Ja uważam, że zdecydowanie TAK!

TU ZNAJDZIECIE

A tu możecie znaleźć wymienione wyżej książki. Miłego czytania i powodzenia we wdrażaniu w życie! 🙂

JAK MÓWIĆ ŻEBY DZIECI NAS SŁUCHAŁY JAK SŁUCHAĆ ŻEBY DZIECI DO NAS MÓWIŁY

TWOJA KOMPETENTNA RODZINA

 

TWOJA KOMPETENTNA RODZINA

 

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wspieraj nas za darmo