Mama, Wywiad

10 pytań do #38: Magdaleny Godzik-Janiuk

Magdalena Godzik-Janiuk – Personalna Kreatorka Stylu. Architekt wnętrz, przedsiębiorca. Ekspert od tworzenia rzeczy pięknych i funkcjonalnych, zarówno wnętrz, jak i ich designu. Pomaga kobietom, swoim Perłom Stylu stworzyć własny, unikatowy i ponadczasowy styl, idealnie dopasowany do nich samych. Kreuje za pomocą zmysłów: wzroku, dotyku, zapachu. Jest przekonana, że luksus i dobry styl to wybór, a nie przywilej. Współautorka pierwszego tomu książki „Doskonale Niedoskonali”.

Magdalena Godzik-Janiuk z córką
Magdalena Godzik-Janiuk z córką

1. Wzięłam sprawy we własne ręce, bo…

miałam wybór. Zabawne prawda? Tak, miałam wybór, chciałam być odpowiedzialna za swoje decyzje, czyny, dysponowanie czasem i zasobami. Kreatywność
pchała mnie ku nieznanym przestrzeniom, zdrowy rozsądek stopował i sprawiał, że zarzucałam kotwicę, żeby nie zniosło mnie za bardzo w nieznane. Dodam dla dopełnienia, że wcale nie było łatwo i po 25 latach w biznesie, prowadzeniu własnej działalności (w czym położenie kilku z nich, tych biznesów) z pewnością stwierdzam, że taki sposób doświadczania był i jest dla mnie.

2. Dzień organizuję sobie…

znacznie wcześniej. Pomimo na pozór kreatywnej i artystycznej profesji, przecież projektowanie wnętrz jest… właśnie, tutaj spotykam się z wieloma różnymi opiniami na temat mojego zawodowego zajęcia. Tak czy inaczej, w moim przypadku dzień, tydzień i czasami miesiąc jest dość precyzyjnie określony. Poza „wybieraniem kolorów”… zajmuję się również zarządzaniem projektami, pracą na budżetach, nadzorami na inwestycjach i konsultacjami, wszystko związane jest z branżą budowlano – wykończeniową. Niezmiennie od wielu lat współprowadzę wraz z moim mężem pracownię, która wykonuje indywidualne zabudowy meblowe, w dużej mierze dla moich realizacji wnętrzarskich. Od kilku lat komunikuję również inny zakres mojej działalności, a mianowicie pracę nad wizerunkiem i marką własną. Tutaj to dopiero jest kreatywnie. Wynikiem mojej pracy i pasji jest również książka mojego autorstwa, którą można już zakupić w przedsprzedaży, a mianowicie „Zaprojektuj siebie”. Jak widać, łączę kreatywność z dyscypliną, a w moim kalendarzu mam wiele poprawek i zmian terminów, w końcu pracuję z drugim człowiekiem. PS Codziennie zaczynam dzień od kubka gorącej wody z cytryną i miodem oglądając wschód słońca u mnie na wsi. 🙂

3. Na co dzień napędza mnie…

poczucie, że wiele spraw zależy ode mnie i mam wpływ na to, co chcę pozostawić po sobie. Każdy chce coś po sobie pozostawić, prawda?

4. Największe wyzwanie w moim życiu to…

może nie będzie to poprawna odpowiedź, jednak jedną z moich wartości życiowych jest rozwój i dzięki temu podejmuję wiele wyzwań. Kiedy nie miałam jasno określonych wartości, swojej misji i wizji swojego życia, to właściwie każdy dzień, tydzień i miesiąc, nie mówiąc o roku był ogromnym wyzwaniem. Od kilku lat jestem na cudownej ścieżce rozwoju i akceptuję wszystko, czego doświadczam.

5. W swoim życiu najbardziej cenię sobie…

WOLNOŚĆ. Życie w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami.

6. Siłę czerpię z…

natury. Dzięki niej jestem właśnie taka. Natura to nie tylko to, co nas otacza, rośliny, kwiaty, drzewa. Dla mnie to cała energia tego, z czego korzystamy na co dzień i nawet się nad tym nie zastanawiamy. Dzięki niej właśnie możemy tworzyć własne miejsca, w których żyjemy, na przykład stawiać domy, zakłady pracy, budować drogi. Natura pozwala nam tworzyć społeczności i identyfikować się z nimi czerpiąc wiedzę i doświadczanie potrzebne do rozwoju. Matka Ziemia to również zasoby, które bezpośrednio wykorzystujemy do codziennego życia i rozwoju. Dzięki jej mocy i energii, zawsze odnawialnej, mogę tworzyć i dzielić się moim szczęściem z otoczeniem.

7. Gdybym nie robiła tego, co robię teraz…

Hmm… to raczej nie jest możliwe. 😉 Jestem zbyt kreatywna. 🙂

8. Na moim „podwórku” brakuje mi…

niczego mi nie brakuje, cieszę się tym, co mam i czego doświadczam. Nie zawsze tak było… Może to kwestia wieku? Nie, raczej „doświadczania”. Jeśli czuję jakiś niedobór, dążę sama do jego uzupełniania.

9. Macierzyństwo to…

doświadczanie. Jestem zwolenniczką tego, żeby „wypuszczać” w świat pięknych, samodzielnych i myślących ludzi. Mam zaszczyt być mamą cudownej złotowłosej Julii. Kocham ją nad życie. To, czego nauczyłam ją dotychczas, to dążenie do znalezienia szczęścia w sobie, szanowanie drugiego człowieka, który stoi obok, poszanowanie natury oraz brak tolerancji dla głupoty. To doświadczanie macierzyństwa jest czasami szalenie trudne, ponieważ kłóci się z poczuciem kontroli, które trzeba w pewnym momencie odpuścić, żeby dać komuś podłoże do rozwoju i ustanowienia swojego miejsca w społeczeństwie.

10. Macierzyństwo nauczyło mnie…

tak prozaicznie, to fakt, że doba nie jest z gumy, trzeba wracać do domu i być odpowiedzialną za opiekę nad niezaradnym członkiem społeczeństwa. Uznawać lub brać pod uwagę potrzeby młodej osoby, które nie zawsze są takie same jak moje… Tak na poważnie, to dzięki temu, że zostałam mamą miałam czas i możliwość obserwować, jak wartości, idee, bezwarunkowa miłość i pielęgnacja dobrych rzeczy niesamowicie kształtują wszystko, co wzrasta. Pięknego młodego człowieka oraz otaczający go świat. W tym również i mnie. 🙂

 

Magdalena Godzik-Janiuk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *