Mama, Wywiad

10 pytań do #64: Marty Wiśniewskiej

Marta Wiśniewska – mama Wiktorii, właścicielka sklepu internetowego Cherrystore. Ukończyła administrację na wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii na Uniwersytecie Wrocławskim oraz studia podyplomowe BHP na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Jej pasje w jednym zdaniu: moda, podróże, książki, muzyka rockowa, joga, mtb.

Marta Wiśniewska, fot. archiwum prywatne
Marta Wiśniewska, fot. archiwum prywatne

 

1. Wzięłam sprawy we własne ręce, bo…

zawsze miałam motywację do tego, żeby pracować na własny rachunek, a najbliżsi wspierali mnie w moich dążeniach. Praktycznie od samego początku mojej drogi zawodowej wzięłam sprawy w swoje ręce, gdyż własną działalność założyłam w 2012 roku, a półtora roku temu rozszerzyłam o dodatkową gałąź.

2. Dzień organizuję sobie…

w taki sposób, aby wszystkie obowiązki zawodowe, tudzież obowiązki domowe, wypełniać w trakcie pobytu córeczki w przedszkolu. Oczywiście nie zawsze wszystko da się zaplanować, ale zazwyczaj tak to właśnie wygląda.

3. Na co dzień napędza mnie…

czasem mam wrażenie, że to ja wszystko napędzam. Jestem osobą z ogromną energią, niezależnie od tego, czy pracuję, czy ćwiczę albo spędzam czas z córeczką, wszystko robię z pasją i zaangażowaniem.

4. Największe wyzwanie w moim życiu to…

bez wątpienia macierzyństwo. Pragnę wychować dziecko, które stanie się szczęśliwym dorosłym. Oczywiście staram się pamiętać o zasadzie, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, co wymaga nie lada wysiłku. Ale warto.

5. W swoim życiu najbardziej cenię sobie…

życie! Pragnę brać z niego garściami, cieszyć się, doceniać, widzieć i czuć więcej.

6. Siłę czerpię z…

dosłownie wszystkiego. Doceniam to, co mam, zawsze szukam pozytywów, ale oczywiście największą siłą jest moja rodzina.

7. Gdybym nie robiła tego, co robię teraz…

na tym etapie wiem, że robię to, co jest najbliższe mojemu sercu. Nie wykluczam też innych ścieżek rozwoju, bo nigdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie siebie w innym miejscu.

8. Na moim „podwórku” brakuje mi…

niczego mi nie brakuje, chociaż jedną nogą jestem już na innym podwórku, gdyż planujemy przeprowadzkę.

9. Macierzyństwo to…

nowy, najważniejszy rozdział w życiu, ogromna odpowiedzialność, największa radość, ale również niejednokrotnie wiele trosk. Bycie mamą to najwspanialsza rola w życiu. To emocje, więzi, siła miłości, ale także nieustanna nauka.

10. Macierzyństwo nauczyło mnie…

bezgranicznej miłości, cierpliwości i pokory. Całe życie nagle stało się podporządkowane jednej istocie i nie zawsze wszystko musi iść zgodnie z planem. Ale nie zapominajmy, że macierzyństwo każdego dnia uczy nas czegoś nowego, wraz z upływem czasu.

❤️   ❤️   ❤️

Złota rada, która nie jest radą

Dawanie rad jest dla mnie ciut problematyczne – nie jestem w tym dobra. „Dzieci są na chwilę” i chociaż staram się łączyć pracę zawodową z macierzyństwem, uważam, że sama organizacja to za mało. Znalezienie złotego środka nie jest łatwe. Bardzo cenię sobie każdą chwilę z córeczką i bez zaangażowania męża, byłoby ciężko.
A jednak poszłam za głosem serca i nie żałuję. Natomiast jestem daleka od dawania rad, róbcie tak, jak czujecie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *