Przejdź do treści
SmartAsy
  • O mnie
    • Doula
    • Nordic Walking
  • Wypożyczalnia
  • Grafik
  • Współpraca
  • Fundacja Nasza Mozaika
  • DOFINANSOWANIE
  • Sklep
    • Świeczka z pszczelego wosku “kobieta w ciąży”
    • Bon podarunkowy na konsultację z doulą
    • Bon podarunkowy – indywidualna lekcja nordic walking
  • Koszyk
SmartAsy
  • DOFINANSOWANIE
  • Doula
  • Fundacja Nasza Mozaika
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Nordic Walking
  • O mnie
    • Polityka Prywatności
    • Współpraca
  • Sklep
    • Regulamin sklepu
  • Strona Główna Smartasy
  • WARSZTATOWNIA ŁĄKOWA 2
  • Wpisy blogowe
  • Wypożyczalnia turystyczno – sportowa
    • Przyczepki rowerowe
    • Inne sprzęty
    • Nosidła
  • Zamówienie

szkoła podstawowa w Marcinkowicach

Znaleziono 0 wydarzenia.

szkoła podstawowa w Marcinkowicach

  1. Wydarzenia
  2. szkoła podstawowa w Marcinkowicach

Wydarzenia for 15 kwietnia, 2026

Powiadomienie
Brak nadchodzących wydarzenia.
Powiadomienie
Brak nadchodzących wydarzenia.

Wydarzenia Nawigacja po wyszukiwaniu i widokach

Wydarzenie Widoki nawigacja

  • Lista
  • Miesiąc
  • Dzień
Dzisiaj
  • Poprzedni dzień
  • Kalendarz Google
  • iKalendarz
  • Outlook 365
  • Outlook na żywo
  • Eksportuj jako plik .ics
  • Eksportuj plik Outlook .ics

W kilku słowach

tacy my, taka ja :-)
tacy my, taka ja 🙂

 

Wspieram kobiety na ich drodze, żeby były w formie do radzenia sobie z wyzwaniami codzienności…

Odkrywam radość podróżowania z moimi dziećmi, a przy tym i siebie w różnych rolach…

Pokazuję, że można iść przez życie własnym tempem…

To Ty wyznaczasz rytm, a ja pomagam, by był bez zadyszki, z czasem na złapanie oddechu.

ROZGOŚĆ SIĘ.

Więcej w zakładce O MNIE.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

INSTAGRAM

smartasy.agaty

instruktorka jogi i NW
doula 🩷 mama x 4 💪
wspieram w macierzyństwie 🩷
właścicielka @warsztatownia.lakowa2
prezeska @fundacja.naszamozaika

„Sama?!” W ubiegłą sobotę, podczas wyjazdu jogowe „Sama?!”

W ubiegłą sobotę, podczas wyjazdu jogowego z Martą @sawrasana , zrobiłam coś absolutnie… zwyczajnego.

Wyszłam sama na spacer.
Nordic walking. Jakieś 3 km pod górkę i 3 km z górki. Z @biorezydencja na wieżę widokową na Czerniawskiej Kopie.
I wróciłam.
Cała.

Bez przygód z Netflixa.
Bez dramatów.
Bez helikoptera ratunkowego nad głową.

A jednak od kilku (jeśli nie kilkunastu) osób usłyszałam to samo pytanie:
„Sama?!”

No sama.

Bez dopasowywania kroku.
Bez „czekaj, bo jeszcze zdjęcie”.
Bez „za szybko / za wolno”.
Bez tłumaczenia się z tempa, z ciszy, z potrzeby zatrzymania.
Tylko ja.
Cisza.
Ptaki.
I moje własne dyszenie (które zdecydowanie nie brzmi jak medytacja zen 😅).

A obok „Sama?!” pojawiły się też inne pytania:
– „A nie boisz się?”
– „A jak się zgubisz?”
– „A jak ktoś ci coś zrobi?”
– „A jak skręcisz kostkę i nie będziesz miała zasięgu?”
– „A po co sama, nie mogłaś kogoś wziąć?”
– „A co jeśli coś się stanie?”
– „A masz gaz pieprzowy?”
– „A ktoś wiedział, gdzie jesteś?”

Czy mężczyzna też dostaje taki pakiet pytań na start?
Czy ktoś mówi do niego:
„Sam?!”
„Nie boisz się?”
„A może lepiej z kimś…?”
No, nie wiem.

Za to wiem, że:
Jestem dorosła.
I chcę móc wyjść sama do lasu bez poczucia, że robię coś „odważnego”.

Bo to nie była wyprawa życia.
To był spacer.

Nie chcę żyć w świecie, w którym kobieta potrzebuje odwagi, żeby pobyć sama ze sobą między drzewami.

Czasem naprawdę nie chodzi o „uciekanie od ludzi”.
Chodzi o to, żeby: złapać swój rytm,
usłyszeć własne myśli,
i przypomnieć sobie, że własne towarzystwo… jest ok.

A może nawet całkiem fajne. 🌿

Lubię czasem być sama.
Nie dlatego, że muszę.
Dlatego, że mogę.
.
.
.
#smartasy #czasdlasiebie #kobietawlesie #samawlesie #selfcare
Są takie wyjazdy, które nie robią hałasu… tylko ci Są takie wyjazdy, które nie robią hałasu… tylko cicho przestawiają coś w środku. 🌿

Ten weekend miał jeden motyw przewodni: zdrowa postawa.

Nie tylko ta, którą widać w ciele. Ale też ta, którą nosimy w głowie.

I pierwszy raz od dawna… nie byłam organizatorką.
Byłam uczestniczką.

Mogłam – ale nie musiałam.
Mogłam praktykować.
Mogłam rozmawiać.
Mogłam iść w góry, na masaż, do sauny czy balii.
A mogłam też… po prostu pobyć.

To „nie muszę” smakowało jak najlepsza herbata po długim dniu (taka z cytrynką, pomarańczą, imbirem i miodkiem 😉) ☕✨

Był też moment tylko dla mnie – samotny spacer na Czerniawską Kopę.
Cisza, oddech, kroki i myśli, które w końcu przestały się ścigać.
(swoją drogą – serio fajna trasa nawet z dziećmi 😅)

A nad tym wszystkim czuwała
Marta Sawras  @sawrasana – moja jogowa koleżanka (i jeszcze z podstawówki!).

Marta…
podziwiam Twoją energię, wiedzę i sposób, w jaki ją przekazujesz.
To, jak prowadzisz grupę.
Jak tworzysz spokój – na sali i poza nią.
(szczególnie doceniam przy moim własnym chaosie 😅)
I Twoją uważność na ludzi.
Dziękuję 🩷

Do tego przepyszne jedzenie i przestrzeń, która otulała – @biorezydencja .

To był weekend, który regeneruje nie tylko ciało, ale też duszę
.
I czuję, że jeszcze długo będę do niego wracać myślami… jak do miejsca, w którym wszystko na chwilę stanęło na swoim miejscu.
.
.
.
.
#smartasy #wyjazdjogowy #czasdlasiebie #regeneracja #odpoczynek
Obiecałam, że podzielę się refleksjami po książce Obiecałam, że podzielę się refleksjami po książce "Dlaczego kobiety uprawiają ogrody?" Alice Vincent. I właśnie to zrobiłam.

O dziwo, nie jest to wpis o roślinach. 
To jest wpis o: 
🌿 przestrzeni
🌿 gniewie
🌿 byciu "pomiędzy" 
🌿 i o tym, że czasem kawałek ziemi daje więcej odpowiedzi niż niejeden poradnik.

I trochę też o tym, dlaczego ni stąd ni zowąd ciągnie mnie do ogrodu tak, że sama się sobie dziwię.

Jeśli masz czasem wrażenie, że:
💚 szukasz miejsca dla siebie 
💚 robisz coś "bez sensu", ale czujesz, że to dla Ciebie ważne 
💚 albo że w Tobie też jest więcej, niż na co dzień widać 

to zajrzyj 🫶🏼 (link do wpisu w komentarzu)

A potem napisz mi... Co Ciebie ostatnio woła? 🌱

.
.
.
#smartasy #dlaczegokobietyuprawiająogrody #sprawczość #kobiecasprawa #refleksje
Jak ja tego potrzebowałam! 🥹 Wielkanocny poniedzi Jak ja tego potrzebowałam! 🥹

Wielkanocny poniedziałek trzeci rok z rzędu na świeżym powietrzu 🩷🩷🩷

.
.
.
#wielkanoc #wielodzietni #świeckietradycje #naszetradycje #zamekksiąż
6. zjazd kursu nauczycielskiego jogi. To zdecydow 6. zjazd kursu nauczycielskiego jogi.

To zdecydowanie nie był „ładny weekend z jogą”.

To był weekend, który coś we mnie ruszył.

Lotosy mnie po prostu dobiły. 
Nie fizycznie najbardziej… tylko emocjonalnie.

Bo nagle okazało się, że w tych biodrach siedzi coś więcej niż tylko zakres ruchu.
Jakaś złość. Frustracja? Taki trochę schowany wqrw, którego się w sumie nie spodziewałam.

I to było dla mnie… zaskakujące. Bo dawno nie byłam podczas praktyki jogi taka wkurzona i zdemotywowana.

Z drugiej strony – już po praktyce przyszła też radość.
Przy omawianiu modyfikacji asan złapałam się na tym, że ja już coś wiem.
Że coś kojarzę. Że coś czuję. Że kombinuję i zdarza się, że idę w dobrym kierunku. ;-) 

I to było takie:
ok, jestem w drodze…

A do tego jest mi z tym po prostu dobrze.
W tej jodze.
W tej pracy z ciałem i głową.

Drugi dzień z kolei, to niedzielna yin! Przecudowna.
Ale rano… chyba jednak wolę trochę więcej życia niż totalne rozpłynięcie się na macie. Czego absolutnie się nie spodziewałam! 

Potem czakry, wykłady, takie bardziej „duchowe” tematy.
Na razie moja głowa mówi: yyy… 😅
Na razie nie próbuję tego ogarniać na siłę.

Daję sobie czas.
Może coś przyjdzie, a może nie.

I jedno i drugie jest okej.

Bo chyba właśnie tego uczy mnie joga:
-> otwartości.
-> nie oceniania.
-> pozwalania – sobie i innym – być dokładnie tam, gdzie są.

Kaja, dziękuję 🩷
To Ty zasiałaś we mnie to ziarenko.

I ono naprawdę rośnie 🌱
.
.
.

#smartasy #joga #rozwoj #emocje #cialo #kobiecasprawa #autentycznosc #yogalife #droga #tuiteraz
Jeszcze niedawno „ogród” był dla mnie kategorią: r Jeszcze niedawno „ogród” był dla mnie kategorią:
rzeczy, których nie lubię robić i zabieram się za nie absolutnie, gdy muszę. 😅
A teraz?

Ja chcę tam być.
Chcę ciąć, kopać, przesadzać.
Chcę mieć ręce w ziemi.
Chcę patrzeć, jak coś rośnie… powoli, po swojemu, bez pośpiechu.

A najdziwniejsze w tym jest to, że nie jestem pewna, czy to aby na pewno chodzi o ogród...
Bo gdzieś pomiędzy tymi gałęziami, ziemią i tym całym „przekopię jeszcze ten kawałek”… czasem czuję tu, że coś mi się układa.

Bo nie jestem tylko: 
– mamą
– organizatorką
– nauczycielką
– liderką...
To wszystko dalej jest.
Ale jakby… przestało być wszystkim.

Może pojawia się coś nowego?

Może to wcale nie taka cicha, silna potrzeba tworzenia miejsca.
Nie projektu. Nie wydarzenia. Nie „dla ludzi”.
Miejsca życia.

Takiego, które: 
– mnie mieści
– mnie uspokaja
– nie potrzebuje mnie „ogarniętej” i poukładanej.

I zaskakuje mnie to mocno
.
Trochę wzrusza.
Trochę nawet przeraża.

Bo to już nie jest coś „do odhaczenia”.

To jest coś, co rośnie we mnie, a nawet razem ze mną.

Czy to jest ten moment, kiedy człowiek przestaje tylko ogarniać życie… a zaczyna je tak po prostu tworzyć? 🌿 🤔

A Ty?

Czujesz czasem, że wyrasta w Tobie coś nowego, czego jeszcze nie umiesz nazwać?
.
.
.

#smartasy #zmiany #rozwoj #ogrod #kobiecasprawa
Obserwuj na Instagramie

Kategorie

  • doula
  • dzieci
  • Fundacja Nasza Mozaika
  • książki
  • mama
  • na sportowo
  • O NAS
  • poród
  • rodzice
  • Warsztatownia Łąkowa 2
  • warsztaty dla mam
  • warsztaty dla rodziców
  • wycieczki
  • wywiad
Prywatność i pliki ciasteczka: Ta witryna używa plików ciasteczek. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie.

Aby dowiedzieć się więcej, w tym jak kontrolować pliki ciasteczka, zobacz tutaj: Polityka plików ciasteczka

Copyright © 2026 SmartAsy.pl

Przewijanie do góry