mama, wywiad

10 pytań do #33: Izabeli Smoleń, wokalistki, pedagoga i właścicielki szkoły wokalnej

Izabela Smoleń – podziwiałam dłuższy czas z daleka. Pedagog, wokalistka i właścicielka własnej szkoły wokalnej w Oławie. Bo siła jest kobietą. A mamą się nie bywa. Mamą jest się zawsze.

Izabela Smoleń
Izabela Smoleń

1. Wzięłam sprawy we własne ręce, bo…

taki pomysł przyniosło mi życie. Miałam ukończoną Akademię Muzyczną, a śpiewać nie mogłam zawodowo, więc przydał mi się drugi fakultet, który ukończyłam – pedagogika wokalna. Pomyślałam, że przecież moja wiedza i umiejętności mogą się jeszcze komuś przydać. Firmę otworzyłam w 2011 roku dzięki namowom mojej siostry Aleksandry (która również od paru lat prowadziła swoja szkołę wokalną w Austrii w Wels).

2. Dzień organizuję sobie…

Rano zawsze staram się wstać o 7.00 – poranna kawa z mężem jest dla nas ważna. To wspólny czas (a czasu nam zawsze mało, bo bardzo dużo pracuję). Potem sprawdzam kalendarz i zaczynam gonitwę dnia. Lubię moment, kiedy wchodzę już do studia, zasiadam przy pianinie i zaczynam uczyć. Mam możliwość pracować z wieloma fantastycznymi i utalentowanymi młodymi ludźmi. Lekcje szybko mijają i dni przez to stają się krótkie. Dzień za dniem ucieka jak pociąg ekspresowy.

3. Na co dzień napędza mnie…

myśl, którą często sobie powtarzam – „jedz, módl się i pracuj”.

4. Największe wyzwanie w moim życiu to…

jest jeszcze przede mną.

5. W swoim życiu najbardziej cenię sobie…

dobrych, uczciwych i szczerych ludzi oraz zdrowie.

6. Siłę czerpię z…

pozytywnej energii moich uczniów (dzieci, młodzież i dorośli). To oni dają mi wiarę w to, co robię. Są moim motorem do pracy.

7. Gdybym nie robiła tego, co robię teraz…

to budowałabym domy, ponieważ przez chwilę studiowałam na Politechnice budownictwo. To było moim drugim marzeniem – zostać inżynierem.

8. Na moim „podwórku” brakuje mi…

moich dzieci.

9. Macierzyństwo to…

nigdy nie spełnione nadzieje…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.