mama, wywiad

10 pytań do #77: Klaudii Piróg, właścicielki Wydawnictwa Dziwimisie

Klaudia Piróg – właścicielka Wydawnictwa Dziwimisie. Mama dwójki dzieci i dwóch kotów. Z wykształcenia krytyk literacki i bibliotekoznawca. W wolnych chwilach lubi szydełkować, czytać i słuchać podcastów.

Kaludia Piróg, fot. archiwum prywatne
Kaludia Piróg, fot. archiwum prywatne

1. Wzięłam sprawy we własne ręce, bo…

chciałam. Literatura dziecięca nie jest czymś, czego brakuje w księgarniach i nigdy nie twierdziłam, że chcę zmienić rynek książki dziecięcej. Od zawsze chciałam prowadzić wydawnictwo i wbrew pozorom wszystko w moim życiu prowadziło właśnie do tego. Uznałam, że w sercach i regałach czytelników znajdą się jeszcze wolne miejsca na ciekawe propozycje dla dzieci. I staram się te wolne miejsca zapełniać.

2. Dzień organizuję sobie…

na bieżąco. Jako mama dwójki małych dzieci muszę mieć dość elastyczny plan dnia. Cierpię bardzo, bo kocham rutynę i regularność, tylko dokładnie zaplanowany dzień daje mi poczucie wypełnienia obowiązków. Zawsze jednak szybko tworzę, wdrażam nowe plany i staram się je realizować.

3. Na co dzień napędza mnie…

kawa. 🙂 Wiem, że pewnie powinnam powiedzieć, że miłość do dzieci albo misja zbawienia świata, ale nie zaczynam dnia bez kawy, więc to moja siła napędowa każdego poranka.

4. Największe wyzwanie w moim życiu to…

mam nadzieję, że jest jeszcze przede mną, a wszystko, co się działo do tej pory, to tylko próba.

5. W swoim życiu najbardziej cenię sobie…

momenty, w których w domu jest cicho i mój mózg odpoczywa. Jestem rodzicem WWR i czasem czuję, że nie wytrzymam ani dźwięku więcej, bo eksploduję. Więc cenię te chwile, kiedy mogę po prostu się wyciszyć.

6. Siłę czerpię z…

dni, w których mogę w ciszy z podcastami cały dzień szydełkować. Albo z cało weekendowych nieprzespanych wyjazdów z przyjaciółmi, które uświadamiają mi, że „matka to też człowiek”.

7. Gdybym nie robiła tego, co robię teraz…

to pracowałabym w jakiejś korporacji, bo taki miałam plan. Zapisałam się nawet na kierunkowe studia podyplomowe, ale los chciał, że przyszła pandemia i nie wystartowały.

8. Na moim „podwórku” brakuje mi…

niczego mi nie brakuje. Nie zaczęłam robić książek, bo te, które są w księgarniach, są beznadziejne i ja im pokażę, jak się robi książki. Nie. Na rynku są wspaniałe wydawnictwa, które robią cudowne książki dla dzieci.

9. Macierzyństwo to…

rollercoaster. Z jednej strony to zalew uczuć, których w żadnej innej sytuacji nie da się wytworzyć, ale z drugiej strony to duża zmiana. Zupełnie inaczej było, gdy byłam mamą jednego dziecka, bo macierzyństwo z moją córką to był wesoły zjazd rollcoasterem. Ona była łatwym w obsłudze dzieckiem, zawsze miała dobry humor i współpracowała z nami. Natomiast narodziny syna to była jazda bez trzymanki. Żadnych zasad, reguł, tylko walka o przetrwanie. Był innym dzieckiem. I wtedy zrozumiałam, że nie można nigdy porównywać mam, bo jedna ma takie dziecko jak moje starsze, jest wyspana i zorganizowana, a druga ma takiego mojego syna. I to są naprawdę bardzo różne odcienie macierzyństwa. Choć w obu przypadkach miłość, która się wytwarza, jest niewiarygodną siłą, dla której warto trwać.

10. Macierzyństwo nauczyło mnie…

pokory i nazw wszystkich dinozaurów łącznie z epoką, w jakiej żyły. 🙂

❤️   ❤️   ❤️

Złota rada, która nie jest radą

Jeśli chodzi o macierzyństwo, to nie zawsze będzie fajnie. Mogą być długie dni albo okresy, gdzie będzie bardzo niefajnie. I jeśli to nie kwestia depresji poporodowej, to jest to całkiem normalne. Nie wszystkie kobiety, mimo chęci posiadania dzieci, nie mają chęci ani nie są gotowe, całkowicie porzucić swojego dotychczasowego życia i zostać idealną mamą z instagrama. Te, które wchodzą w macierzyństwo łatwo i z naturalnymi zdolnościami są dobrymi mamami. Ale są mamy, jak ja, które czasem tęsknią za tym, co było kiedyś i też są dobrymi mamami! A gdyby ktoś próbował przekonać Cię, że jest tylko jeden właściwy sposób na przeżywanie macierzyństwa, to wiesz, gdzie mnie szukać. 😉

2 thoughts on “10 pytań do #77: Klaudii Piróg, właścicielki Wydawnictwa Dziwimisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.