książki, rodzice

Rodzeństwo Małgorzata Stańczyk | recenzja książki

Nasza rodzina ponownie się powiększy już w najbliższym czasie. Próbuję nadrabiać lekturę różnych pozycji książkowych, w tym rodzicielskich związanych właśnie z rodzeństwem. Bo któremu z rodziców nie zależy na jak najlepszych relacjach swoich dzieci?

Szukając odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, sięgnęłam po książkę Małgosi Stańczyk „Rodzeństwo”. Jest to książka polecana między innymi przez Agnieszkę Stein. Dużo dobrych recenzji sprawiło, że zakupiłam tę książkę już naprawdę dawno temu, ale dopiero teraz udało mi się ją dokończyć. A wrażenia mam następujące… 🙂

rodzeństwo
rodzeństwo

Małgorzata Stańczyk – autorka

Magłorzata Stańczyk to psycholog, dziennikarka, propagatorka rodzicielstwa bliskości i mama trójki dzieci. Małgosia dużo współpracuje z Agnieszką Stein, z którą np. napisała książkę „Potrzebna cała wioska” (o tej książce pisałam we wpisie Potrzebna cała wioska). Na stronie Małgosi www.gosiastanczyk.pl możesz znaleźć dużo artykułów oraz dostęp (często odpłatny) do webinariów prowadzonych przez Gosię.

Rodzeństwo – recenzja książki

Podtytuł książki mówi „Jak wspierać relacje swoich dzieci”. Zastanawiam się, czy w dobrym momencie czytała tę książkę. Choć staram się, jak mogę, wspierać relacje moich dzieci, to w obecnej ciąży miewałam okresy, gdy sama potrzebowałam wsparcia i ciężko było mi go udzielać dzieciom na takim „poziomie”, jaki by mnie satysfakcjonował. Ale może my mamy, rodzice, tak już po prostu mamy? Że zawsze chcielibyśmy więcej i lepiej?

Książka Gosi Stańczyk podzielona jest na 6 rozdziałów i zaczyna się od rozdziału traktującego o nowym członku rodziny. Podoba mi się, że książka ta zmusza nas poniekąd do zastanowienia się nad tym, czym dla nas są „dobre relacje” i co chcielibyśmy osiągnąć. Również ostatni rozdział, mówiący o tym, że rodzic również musi zadbać o siebie, jest bardzo ważny. Bo my naprawdę wciąż o tym zapominamy. Za mało się o tym mówi, że rodzice mają do tego nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek. Jesteśmy dla naszych dzieci dostępni 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i dłużej. W tym czasie potrzebujemy również czasu dla siebie, by odzyskać równowagę i móc dalej wspierać.

3 środkowe rozdziały, o tym co nie wspiera, co pomaga oraz jak i kiedy pomagać, czytało mi się dość trudno. Zwłaszcza ten o tym, co nie pomaga. Jakoś mam dość spore pojęcie o tym, co nie pomaga. Sama to widzę. I nie mogłam się doczekać rozdziału o tym, co pomaga i jak to robić. Gdy do nich jednak dotarłam, stwierdziłam przede wszystkim, że chciałabym mieć tu więcej przykładowych sytuacji.

Jednym zdaniem

Choć książkę przeczytałam, to robiłam to trochę w bólach. I to nie porodowych. 😉 Jakoś ciężko mi się ją czytało. I mam wrażenie, że na razie nie trafiłam na książkę o rodzeństwie, która przebiłaby książki Adele Faber i Elaine Mazlish („Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”). Każda z ich książek pełna jest praktycznych przykładów i historii z życia wziętych. A to przemawia do mnie najbardziej.

Choć książka Gosi Stańczyk zawiera wiele mądrych słów, to mam wrażenie, że wiele z nich już gdzieś słyszałam, przeczytałam. Nie mówię, że to źle. Czasem trzeba coś powtórzyć przecież niezliczoną liczbę razy, żeby się utrwaliło.

Zabrakło mi tu jednak właśnie historii z życia wziętych. Było ich za mało. Ciekawa jestem, czy ktoś ma inne wrażenia po przeczytaniu tej książki?

Podobne wpisy

Na blogu znajdziesz już kilka recenzji książek dla rodziców, dla mam, dla kobiet w ciąży. Niektóre z nich możesz wypożyczyć w Bibliotece Dobrej Relacji🙂 Bibliotekę stworzyliśmy wraz z  Regionalnym Centrum Zrównoważonego Rozwoju „Zielona Przyszłość”, które prowadzi Wypożyczalnię wielorazową – Oława i okolice.

W poniższych wpisach możesz znaleźć kilka recenzji oraz informacji o Bibliotece.

Biblioteka Dobrych Relacji – to już rok!

Wypalona mama

Dziecko z bliska

Rodzeństwo bez rywalizacji

Pozytywna dyscyplina

Książka dla przyszłej mamy

P.S.

Jeśli spodobał Ci się dzisiejszy wpis lub któryś z poprzednich, może już nie raz skorzystałaś z tego, co u mnie znalazłaś, możesz postawić mi symboliczną kawę. 🙂 Każda kawa to bezcenna dla mnie wskazówka, że to, co tu piszę, przydaje się innym. A każde słowo uznania i choćby symboliczne „dziękuję” uskrzydla jak nie wiem co. 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *