Mama, Wywiad

Mama to JA! #2 wywiad z Anną Chomiak, autorką bloga Nieidealnaanna

Anna Chomiak, czyli Nieidealnaanna -z wykształcenia politolog, historyk i polityk społeczny. 2-krotna Mistrzyni Polski w judo. Pasjami ogląda filmy Almodowara, Woodiego Allena i Szumowską. Zakochana w sztuce. Rozdarta między art deco i Tamarą Łempicką, a pop artem i Andy Warholem. Romantyczna i roztańczona. Prywatnie szczęśliwa mama dwóch córek, Zuzi i Marysi. Z dziećmi najlepiej spędza czas na zabawie – rysując, odwiedzając nowe miejsca i czując się jak dziecko. Szczęśliwa żona, która każdą wolną chwilę z mężem spędza na randkach, najlepiej w ruchu! Skuter, hulajnoga, basen, kręgle to nasz żywioł.

1. Zamieszkałam w…

Pruszkowie, bo zależało mi na tym, by być w końcu na swoim. Po narodzinach drugiej córki postanowiliśmy z mężem przenieść się gdzieś, gdzie będzie nadal blisko do Warszawy, ale będzie spokojniej i lepiej dla dzieci. Ceny mieszkań mocno zweryfikowały nasze możliwości lokalizacyjne. 😉 Prawda jest taka, że mąż znalazł to mieszkanie na OLX. Przyjechaliśmy, zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia i tak od 2 lat czujemy się Pruszkowianami.

2. Gdy dzieci się nudzą…

są bardzo marudne i przychodzą im do głowy głupie pomysły. Malują sobie wąsy niezmywalnymi markerami, bawią się w Picasso używając kredek i mazaków do kolorowania ściany… (oczywiście w najbardziej widocznym miejscu). Wyciągają z każdej możliwej szafki i szafeczki rzeczy, po których mieszkanie wygląda, jakby przeszło po nim Tornado. Ogólnie dokazują, ale wtedy najczęściej się mobilizuję, odrywam od pracy i proponuję zabawę. Moje ulubione zajęcia to wszelkie sprawy plastyczne, budowanie z klocków, puzzle i planszówki. Córki oczywiście też to uwielbiają.

3. Największym problemem jest…

brak pomocy do dzieci oraz poczucie samotności. Pochodzę z Białegostoku i wszystkie moje najbliższe osoby mieszkają w innym mieście niż ja. Duża część jest na Podlasiu, a reszta rozjechała się po Polsce i świecie. Czasem mam wrażenie, że nie mam nikogo bliskiego na wyciągniecie ręki (poza mężem i dziećmi). Mocno odczuwam też brak moich rodziców (niestety obydwoje nie żyją). A pomoc rodziców męża jest ogromnym wsparciem, ale jednak na co dzień dzieli nas 300 km.

4. Najbardziej cieszy mnie…

małe rzeczy: uśmiech mego męża, spontaniczny śmiech córek, mruczenie kotów. Poczucie, że mimo wszystko udało mi się stworzyć bezpieczny dom (sama pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym). Możliwość pracy z domu i łączenie macierzyństwa z własnym rozwojem i zarobkiem jest dla mnie luksusem. Nie powiedziałabym, że to droga usłana różami, ale doceniam to, co mam i nie zamieniłabym na nic innego. Radością jest każdy mały sukces mój i moich bliskich.

5. Marzy mi się…

niezależność finansowa, stabilizacja zdrowotna moja, rodziny i przyjaciół, i jeszcze jedna rzecz. Chciałabym, aby moja książka „Nieidealnik. Sztuka szczęśliwego życia” sprowokowała dyskusję publiczną na temat tego, z czym się mierzą Dorosłe Dzieci Alkoholików. W dalszym ciągu świadomość społeczna z tego zakresu jest na bardzo niskim poziomie. Pragnę, aby kobiety doświadczające jakiejkolwiek przemocy, odnalazły w sobie siłę i zawalczyły o siebie. Mam silne poczucie misji, chcę wspierać kobiety i nadal czuć, że to, co robię nie tylko ma sens, ale również realnie pomaga innym.

6. Brakuje mi…

snu, cierpliwości i ciszy. W przypadku spania winne nie są dzieci, a moja ambicja. No dobrze, gdyby dziewczynki chodziły do przedszkola (obecnie uczęszcza tylko Zuza, lat 4), mogłabym się łatwiej organizować i nie zarywać nocek. A tak pracuję zawsze, kiedy się da… Czytaj, kiedy dzieci śpią. Cierpliwość mimo, że jest cnotą, nie jest moją mocną stroną. Jestem raptusem, mam żywiołowy temperament, a energią mogę obdzielić ze sto osób. Dlatego bardzo ciężko jest mi zaakceptować fakt, że na coś trzeba poczekać, a paradoksalnie życie składa się z czekania. 🙂 Cisza to dla mnie na ten moment dobro luksusowe. Natura, brak ludzi, święty spokój. Czasem mam ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, tylko po to, by „posłuchać” tej ciszy.

7. Mój idealny dzień…

o nie, nie dam się na to nabrać. Każdy dzień jest idealny, bo największą wartością i cudem jest dla mnie życie. Od kiedy jestem mamą Zuzi i Marysi, nie ma dla mnie czegoś takiego jak zły dzień. Bywają kryzysy, bywają trudne momenty, przemęczenie i poczucie bezradności, ale one są cholernie potrzebne, dlatego je również doceniam i wpisuję w idealne – bo świadczą o tym, że naprawdę żyję.

8. Chcę tu zostać…

(i nie chcę) bo jestem rozdarta. Chcę, bo czuję się tutaj jak w domu. Kocham klimat Pruszkowa, lubię ludzi. Podoba mi się, jak wygląda to miasto, ile się tu dzieje i mam tu swoje ulubione miejsca. Bliska odległość od Warszawy i super komunikacja z Krakowem są kolejnym plusem. Nie chcę, bo tęsknię za przyjaciółmi. Chciałabym zadzwonić rano do którejś z psiapsiół i spontanicznie wyskoczyć na kawkę lub podrzucić dzieciaki. Połowę serca zostawiłam na Podlasiu. Coraz częściej zadaję sobie pytanie, kiedy tam wrócę i co będzie dalej?

9. Macierzyństwo sprawiło, że…

rozkwitłam w każdej z możliwych dziedzin życia. Córki dodały mi powera i pewności siebie, że mogę odejść z pracy na etat i zacząć rozwijać własny biznes. Największą motywacją do przebicia się z blogiem i zmonetyzowaniem go była chęć pozostania z córkami po roku macierzyńskiego. Udało się i jestem mega dumna, bo każdego dnia „chodzę” do mojej pracy z największym uśmiechem na świecie. Kocham to, co robię i czasem aż boję się, że to wszystko mi się śni. 4 lata temu byłam zalęknioną dziewczyną, która nie miała na siebie pomysłu, bała się braku finansów i tego, co ją czeka. Dziś jestem spełnioną kobietą, która z każdym kolejnym dniem odnosi coraz liczniejsze sukcesy i odhacza ze swojej listy marzeń kolejne zrealizowane rzeczy.

10. Od życia oczekuję…

tego, żeby dopisało nam zdrowie. Z całego serca wierzę w to, że jeśli rodzina, bliscy i ja będziemy zdrowi, wszystko się uda. Nie muszę być idealna, aby być szczęśliwa. Wystarczy, że jestem sobą i wszystko układa się lepiej, niż mogłabym się tego spodziewać.

 

💟 💟 💟

Anię możecie znaleźć:

Zapowiedź, cel i wizję projektu Mama to JA! możecie znaleźć we wpisie Mama to JA! – cykl wywiadów z aktywnymi kobietami. Tymczasem inne wywiady z mamami – blogerkami będą pojawiały się sukcesywnie pod tagiem Mama to JA!.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *