Mama, Wywiad

10 pytań do #44: Violetty Piątkowskiej, mamy, managera, przedsiębiorcy

Violetta Piątkowska – świadoma kobieta, żona, mama, babcia. Ale także coach, manager, przedsiębiorca (pierwsza właścicielka Kafka Kafe). Teraz zdobyte doświadczenie, kompetencje wykorzystuje w pracy dla osób niepełnosprawnych w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom „Tęcza” w Oławie. Nie zapomina o pielęgnowaniu swoich pasji – rozwoju osobistego, gotowania, zdrowego odżywiania, a także turystyki pieszej i motocyklowej.

Violetta Piątkowska po godzinach
Violetta Piątkowska po godzinach

1. Wzięłam sprawy we własne ręce, bo…

nie chciałam tkwić w korporacji do emerytury. Ale też dlatego, że lubię doświadczać, jestem ciekawa, jak to jest w innym miejscu. Chciałam zrealizować swoje marzenia, a chcę siebie sprawdzać w nowych sytuacjach. Również dlatego, że chcę się ciągle rozwijać, bo myślę, że każde nowe doświadczenie to otwarcie do kolejnych jeszcze ciekawszych.

2. Dzień organizuję sobie…

Korzystam z gotowych plannerów, lubię zaplanować swój dzień. Często dzielę swój plan na coś dla siebie, coś dla domu, coś dla rodziny, coś dla pracy, coś dla ducha… Jeszcze niedawno nie planowałam „czegoś dla siebie” (kobiety nie zapominajcie o sobie! 😊).

3. Na co dzień napędza mnie…

rodzina, tworzenie czegoś, fajni, energetyczni ludzie, pomaganie, działanie w jakimś wartościowym celu, słońce, przyroda… Oj dużo mnie napędza na co dzień. Życie mnie napędza.

4. Największe wyzwanie w moim życiu to…

Nie potrafię wskazać największego wyzwania… Ciągle myślę, że to największe wyzwanie, a po jakimś czasie już okazuje się, że nie było największe. Myślę, że przede mną jeszcze sporo największych wyzwań.
Jeżeli miałabym jednak wskazać jedno, byłoby to pogodzenie pracy, wychowania dzieci i studiów.

5. W swoim życiu najbardziej cenię sobie…

Dom i Rodzinę. To dla mnie najważniejsze wartości. Każdą życiową decyzję podejmuję uwzględniając na pierwszym miejscu moją Rodzinę. Rodzina daje siłę, oparcie, radość, mądrość życiową. Dom to dla mnie oaza, święte miejsce.

6. Siłę czerpię z…

natury, z życia, z każdego nowego doświadczenia, po każdym czuję się silniejsza.

7. Gdybym nie robiła tego, co robię teraz…

to pewnie robiłabym coś innego związanego z tworzeniem, zarządzaniem. Może to byłoby coś bliżej natury. Zawsze marzyłam o pensjonacie w górach.

8. Na moim „podwórku” brakuje mi…

nic mi nie brakuje. Jak brakuje, to robię wszystko, żeby nie brakowało albo akceptuję to co jest.

9. Macierzyństwo to…

magia. 😊 Kiedyś łączyłam macierzyństwo z okresem niemowlęcym i dziecięcym. Dzisiaj wiem, że macierzyństwo trwa całe życie matki. W każdym okresie przybiera inne barwy, w każdym okresie koncentruje się wokół czegoś innego. Pielęgnacja, edukacja, wychowanie, akceptacja, zaufanie, związki dzieci, ich dorosłe życie i rodziny. Na każdym etapie ważna jest MIŁOŚĆ, akceptacja wyborów i wsparcie.

10. Macierzyństwo nauczyło mnie…

działać, słuchać, bawić się, rozumieć, wspierać, robić kilka rzeczy naraz, rezygnować, dawać, akceptować, rozumieć…

I pewnie jeszcze wiele mnie nauczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *