Mama, Poród

Historia porodowa #14 | Natalia

Krótko, zwięźle i na temat. Spokojnie, z radością i satysfakcją – tak powinnyśmy mówić o swoich porodach!

Bo każda historia jest na wagę złota.
Fot. pixabay
Fot. pixabay

Początki

Wybrałam porodówkę w Oleśnicy kierując się opiniami na forach internetowych. Zanim ostatecznie trafiłam na oddział, byłam tam wcześniej na zwiedzaniu oddziału porodowego. Został tam zrobiony remont, jest czysto, a sale i fotele są bardzo nowoczesne.

Porodówka

Na oddział zgłosiłam się, kiedy odeszły mi wody. Było to w 38 tygodniu ciąży, o godzinie 9:45. Położne były po prostu cudowne, bardzo miłe panie. W bezstresowy dla mnie sposób zrobiono mi wszelkie brakujące badania, miałam podłączone KTG. Jedna sala porodowa była „lawendowa” (miała fototapety i ściany w lawendowym temacie), druga”rumiankowa”. Żałowałam, że nie zrobiłam żadnych zdjęć, ale na ich stronie internetowej są. 😉 W trakcie akcji porodowej na sali było przygaszone światło, położna była cierpliwa i miła, a najważniejsze, że słuchając jej, uniknęłam nacięcia. O godzinie 12:00 na świat przyszła nasza córeczka z wagą 3070 i 50 cm długości.

Oddział noworodkowy

Na oddziale noworodków zajmowały się nami również miłe położne, zawsze pomocne, nawet w nocy. Z przyjemnością wręcz mogę polecić oddział porodowy w Oleśnicy. 

Metryczka

Kto: Tereska

Kiedy: 05.02.2020

Waga: 3070 g, 50 cm

Gdzie: Powiatowy Zespół Szpitali (Oleśnica, Armii Krajowej 1)

P.S.

Jeśli chciałabyś podzielić się swoją historią i rodziłaś w jednym z wyżej wymienionych szpitali, odezwij się mailowo (smartasy.olawa@gmail.com) lub przez fanpage FB @smartasy.olawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *