Są weekendy na wyprawy. I są weekendy na przetrwanie.

Jeszcze jakiś czas temu naprawdę prawie co niedzielę, prawie co weekend gdzieś z dziećmi wyjeżdżaliśmy. Las. Góry. Łąki. Błoto na butach. Ognisko. Kiełbaski pieczone na patyku. Zmęczenie takie dobre, z wiatrem we włosach i czerwonymi policzkami. A teraz? Teraz czasem na samą myśl o wyjściu gdziekolwiek z dziećmi czuję, jak w głowie włącza mi się czerwona lampka.

Bo zimowa logistyka to:

  • Czapki.
  • Rękawiczki.
  • Nie te rękawiczki.
  • Te drugie rękawiczki.
  • Gdzie są spodnie narciarskie?
  • Ta kurtka brudna.
  • Ta niewygodna.
  • Ta za cienka.

A zanim wszyscy wyjdą z domu, ja już jestem zmęczona. Zmęczona myśleniem: kto, co, gdzie, po co, jak i dlaczego. I spocona.

ruszamy!
ruszamy!

A jednocześnie…

Tak bardzo chciałabym z nimi znów iść w góry. Albo do lasu. Między jakieś drzewa czy łąki. Niech już się wybrudzą tym błotem. Może rozpalimy ognisko.
Albo zdobyć choćby malutki szczyt. Stanąć gdzieś wyżej i móc przez chwilę razem z nimi patrzeć w przestrzeń. Pooddychać świeżym powietrzem.

I wtedy przypominam sobie, że miesiąc temu skręciłam kostkę. I że nadal nie czuję się na niej stabilnie. I że w marcu mojego męża czeka operacja kolana. I nagle nasze wielkie rodzinne wyprawy wyglądają jak coś z innego rozdziału życia.

A przecież jest jeszcze nasza najmłodsza.
Ta, która najbardziej chce jechać.
I ta sama, która pięć minut po wyjściu z auta może powiedzieć:
„Mama, na rączki”.

I co teraz?
I co teraz?

I wtedy stoisz.
Z plecakiem.
Z kurtkami.
Z przekąskami.
Z całym swoim planem bycia dzielnym rodzicem outdoorowym.
I myślisz: no i co teraz?

Chciałabym…

Chciałabym wrócić do tych moich cotygodniowych wpisów „Pomysł na weekend”. Tylko… o czym pisać, kiedy chwilowo jesteśmy bardziej domowi niż terenowi?

Plac zabaw? Zawsze.
Plac zabaw? Zawsze.

Wcale nie mam ochoty pisać o tym, jakie to wszystko jest piękne, spokojne i harmonijne. Bo nie zawsze jest.

Czasem weekend w domu frustruje mnie naprawdę mocno. Czasem mnie wkurza. A czasem mam ochotę trzasnąć drzwiami i po prostu pojechać gdziekolwiek, byle zobaczyć drzewa inne niż te za oknem. I nie, nie jestem tą oświeconą wersją siebie, która po latach jogi, książek i szkoleń nagle płynie przez życie jak spokojna rzeka.

Ja nadal się złoszczę. Nadal męczy mnie logistyka życia. Nadal sprzątam tak, jak uczę na jodze ruchu: minimalnie, po kawałku, czasem tak, że nikt poza mną nawet tego nie widzi.

Tu ogarnę pudełko.
Tam półkę.
I trochę tak ogarniam teraz życie.

Pomocy!
Pomocy!

Moment

I bardzo, bardzo chcę wierzyć, że to jest tylko moment.
Że naprawdę wyleczę kostkę.
Że Marek ogarnie to nieszczęsne kolano.
I że znów ruszymy na trasy.

Bo tych tras jest tyle, że aż mnie ściska w środku, kiedy o nich myślę.

I nie chcę udawać, że ten etap jest magiczny.
Próbuję być w nim prawdziwie.
Nawet jeśli oznacza to trochę frustracji, trochę sprzątania i bardzo dużo tęsknoty za przestrzenią.

Podobne wpisy

Jeśli trafia do Ciebie to, co piszę, zostań tu na dłużej.
Znajdziesz tu trochę normalności, trochę ciepła i trochę śmiechu przez łzy.

To nie jest blog o idealnym macierzyństwie.
To jest blog o mnie. O mamie, która stara się, jak może. Po swojemu, każdego dnia.

A jeśli szukasz pomysłów na wycieczki w niedalekiej okolicy Wrocławia, zajrzyj do innych wpisów. Może zainspiruje Cię jakieś inne miejsce, w którym mieliśmy przyjemność już być? Zajrzyj koniecznie!

Nie tylko Szczeliniec Wielki | pomysł na weekend

Pomysł na weekend – Głubczyce, prawie Góry Opawskie

Rodzinna Niedziela na Szlaku | Będkowice-Sobótka

Rodzinna Niedziela na Szlaku vol. 2 | Ostrzyca Proboszczowicka

Szklarska Poręba – Wysoki Kamień | pomysł na weekend

P.S.

Jeśli ten wpis Cię rozbawił, poruszył albo sprawił, że poczułaś się mniej samotna w tym codziennym chaosie – możesz postawić mi choćby kawę. Każda kawa to bezcenna dla mnie wskazówka, że to, co tu piszę, przydaje się innym. A każde słowo uznania i to symboliczne „dziękuję” uskrzydla jak nie wiem co. 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry