Wycieczki za miasto

Pomysł na weekend | Lewin Brzeski – Żwirownia

Oława ma basen zewnętrzny, Siechnice Błękitną Lagunę, w Jelczu-Laskowicach jest staw, a co z Brzegiem? A Brzeg ma Żwirownię w Lewinie Brzeskim.

Lato w pełni, czas wakacji. A gdy temperatura osiąga 25 st. + nie w głowie mi wycieczki. Marzę, żeby zanurzyć się w wodzie i nie wychodzić. Tylko… Co by tu z dziećmi zrobić? 😉

Nasze dzieci jak tylko usłyszały, że zaczęło się lato, zapragnęły wyciągnąć basen. Nieważne, że temperatura była jeszcze taka sobie. 🙂 A że w ubiegły weekend temperatura była na prawdę letnia, zamiast basenu postanowiliśmy zabrać ich nad wodę. Gdzieś niedaleko. I tym sposobem trafiliśmy na plażę miejską Lewina Brzeskiego.

Lewin Brzeski

Lewin Brzeski jest miasteczkiem położonym w województwie opolskim, w powiece brzeskim, a zamieszkuje go niespełna 6 tysięcy mieszkańców. W bezpośrednim sąsiedztwie Lewina znajdują się dwie żwirownie Kantorowice i Ptakowice, które twórzą naprawdę ciekawy widok. W Lewinie warto ponoć wybrać się na wycieczkę, żeby popodziwiać zrewitalizowany obszar Starorzecza Nysy Kłodzkiej. Niestety my jeszcze nie byliśmy, ale to, co udało się nam zobaczyć z samochodu, było naprawdę zachęcające. 🙂 Mamy zdecydowanie ochotę na więcej. Myślę, że gdyby nie ten upał, który nas do Lewina w sumie sprowadził, wybralibyśmy się tam z rowerami na rowerowe zwiedzanie okolicy.

Plaża miejska

Widok z pomostu
Widok z pomostu

Plaża miejska w Lewinie jest całkiem spora i przyciąga naprawdę sporą liczbę ludzi. Kąpielisko ogrodzone jest 126-metrowym pomostem, który robi niesamowite wrażenie i z plaży, i bezpośrednio „z wody”. Tuż obok znajdują się także boiska sportowe (np. do siatkówki), plac zabaw, siłownia na świeżym powietrzu i skatepark. Gdy przechodziliśmy obok, mogliśmy podziwiać, jak ze skateparku korzystały dzieci, co bardzo podobało się naszym starszakom. Podziwiali z zapartym wręcz tchem różne akrobacje. A gdy się dzieciom znudził plac zabaw, chętnie testowały również sprzęty na zewnętrznej siłowni. 🙂 Dla niektórych urządzeń znaleźli nawet własny sposób ich używania. 😉

Cho na siłkę!
Cho na siłkę!

Pośród tego znaleźć tu można również kilka alejek, zadaszonych ławeczek, a także toalety i punkt gastronomiczny. W punkcie gastronomicznym akurat nie byliśmy, bo kolejka do niego była wręcz gigantyczna. Ale przy samym wejściu na plażę znajdował się również food truck z lodami i kawą mrożoną. 🙂 I właśnie na te lody skusiliśmy się wychodząc z plaży.

Z placem zabaw w tle
Z placem zabaw w tle

Jednym zdaniem

Dotarcie z Oławy na plażę w Lewinie zajęło nam zaledwie 35 minut. Dzieci nie zdążyły nam zasnąć, ale to tylko dlatego, że były niesamowicie podekscytowane wyjazdem nad jezioro. 🙂

Taka wskazówka ode mnie – jeśli będziesz szukać u wujka „gugla”, gdzie jechać, wpisz „plaża miejska”, nie jezioro. Bo ja wpisałam to drugie i dojechaliśmy od kompletnie drugiej strony. No cóż… Człowiek naprawdę się cały czas uczy.

Niedaleko plaży jest parking, nie wiem jednak, czy to tak zawsze, czy tylko „od święta”… Jak my byliśmy tam w niedzielę, to parking był zapchany i ciężko było na nim szpilkę wcisnąć. Mnóstwo aut parkowało w miejscach niekoniecznie dozwolonych, co zweryfikował potem patrol policyjny.

Zanim dojdziesz na plażę, najpierw spotkasz siłownię i skatepark. Mając małe dzieci, uzbrój się w pewną dozę cierpliwości. 😉

Co do samej plaży… nie jest mała, ale i tak zatłoczona (przynajmniej podczas naszej wizyty była). Kosza na śmieci były tradycyjnie przepełnione, w piasku sporo pozostałości typu kapsle, czy resztki papierosów. 🙁 Może nie było tego zatrważająco dużo, ale odstrasza mnie to, gdy widzę, czym bawią się moje dzieci. Naprawdę bardzo fajne wrażenie robi olbrzymi pomost, podoba się i dzieciom, i dorosłym. W wodzie są wyznaczone strefy na dzieci, a także dla lepiej pływających. Porządku jako takiego oraz bezpieczeństwa bawiących się pilnują ratownicy.

Mimo, że mnie osobiście rażą palone dookoła papierosy, czy głośne przekleństwa rzucane przez młodzież i dorosłych, a także muzyka z przeróżnych głośników, to naszym dzieciom bardzo się podobało. Dla dzieci jest tu w sumie wszystko to, czego potrzeba: woda (nawet w miarę czysta), piasek, plac zabaw, coś do zjedzenia, coś na słodko, a i toaleta też się znajdzie. 😉

Piaskownica :-)
Piaskownica 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *